Szyndzielnia, Klimczok, Błatnia

Poniedziałek, 9 sierpnia 2010 · Komentarze(2)
Kategoria Beskid Śląski
Dzień wcześniej grill z znajomymi, kładę się spać o 4:30, budzik nastawiam na godzinę 6. Ambitnie!

Nie było łatwo zmusić się do wstania :) Ale udało się. Ruszam! Pociągiem do Bielska.

Po odnalezieniu szlaku, ruszamy żółtym na Szyndzielnie. Chyba wybraliśmy zły szlak, bo często musimy zsiadać z roweru, ale w końcu udało się dotrzeć na szczyt :)

PTTK Szyndzielnia © maanieg

A po Szyndzielni czas na Klimczok
Klimczok zdobyty © maanieg

W międzyczasie trochę nas postraszył deszcz. Ogólnie pogoda wyśmienita, nie za ciepło, nie za zimno :)

Przy zjeździe z Błatniej napotykamy się nad jeziorko z zaporą. Wstęp wzbroniony! Nie robi to na nas wrażenia. Przeciskamy się pod siatką i drutem kolczastym :P
Zew wolności © maanieg

W najbliższym czasie mały odpoczynek od roweru na rzecz wylegiwania się na plaży :)

Komentarze (2)

PS. A jednak wszyscy byliście amortyzowani ;)

Gregor 09:28 czwartek, 12 sierpnia 2010

to teraz musisz jeszcze obcykać podjazd czerwonym, jest b fajny :)

Gregor 19:27 środa, 11 sierpnia 2010
Wpisz trzy pierwsze znaki ze słowa iecna

Dozwolone znaczniki [b][/b] i [url=http://adres][/url]